Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Jogurt miodowo-waniliowy


Jak wiele innych propozycji w moim kuchennym repertuarze, także i tę przywiozłam do Polski z Anglii. Z Anglii – choć właściwie napój pochodzi z krajów śródziemnomorskich. No ale że z braku południowej pogody Anglicy muszą posiłkować się wszystkim, co mogłoby stanowić jakąś jej namiastkę, śródziemnomorskich akcentów Ci tam dostatek.

Pierwszy raz miodowo-waniliowy jogurt zobaczyłam na półce w supermarkecie – na tle innych produktów mlecznych zaliczał się zdecydowanie do tych bardziej wypasionych, był organiczny, produkowany przez niszowych dostawców i zawierał nasionka wanilii. Czasem pozwalałam sobie na jego kupno, choć w moim studenckim budżecie plasował się zdecydowanie jako luksus.


Aż kiedyś szukałam szybkiego i lekkiego deseru na kolację dla znajomych i przyszło mi do głowy, by wypasiony jogurt ze sklepowej półki zrobić w domu. Do dziś pamiętam tę bardzo miłą okazję… pamiętam też, że goście się zajadali. Od tej pory minęło już ładnych kilka lat, ja zdążyłam przenieść się z jednego końca Europy na drugi, a przepis towarzyszy mi przez cały ten czas.


Robi się go naprawdę ekspresowo, a smakuje… naprawdę nieziemsko. Jak nektar i ambrozja po prostu:) Jadłam też kiedyś gęsty jogurt naturalny polany obficie miodem i posypany orzechami (deser w jednej z greckich restauracji w Warszawie) – był pyszny, ja jednak jeszcze bardziej lubię właśnie wersję zmiksowaną:) Spróbujcie koniecznie!

A już wkrótce podzielę się z Wami prawdziwym wielkanocnym rarytasem, czyli błyskawicznym przepisem na domowy majonez. Zapraszam!


Na 1 dzbanek jogurtu:

1 l jogurtu naturalnego, najlepiej greckiego
4 łyżki miodu
16-20 g cukru waniliowego (można zastąpić pesteczkami ze strąka wanilii, ja jednak wbrew pozorom wolę właśnie cukier waniliowy)
2-3 łyżki cukru
Sok z ½ cytryny

Składniki wrzuć do blendera lub malaksera. Całość zmiksuj na napój o gładkiej konsystencji (najlepiej miksować bardzo krótko i na średnich obrotach, tak, by nie zaczęła ubijać się pianka). Napój podawaj schłodzony, ze świeżymi owocami i/lub kruchymi ciasteczkami.


wtorek, 14 grudnia 2010

"Smak i zapach pomarańczy", czyli zimowa herbata


Moje przyjaciółki i ja mamy taki zimowy rytuał: regularnie spotykamy się w towarzystwie grzanego wina i specjalnej, wyśmienitej, słodko-kwaskowej, pachnącej goździkami herbaty – właśnie takiej, jaka kojarzy się z lekko baśniową, przedświąteczną atmosferą listopada i grudnia. Gdy więc niedawno zaprosiłam dziewczyny do siebie uznałam, że tradycji musi stać się zadość i nie obejdzie się bez naszego sztandarowego zimowego napoju. Świetnie popija się go przy kominku lub świecach, gdy na dworze mróz i śnieżyca, a w domu ciepło i przytulnie… no i jeszcze ten świąteczny zapach pomarańczy, unoszący się w całym mieszkaniu…:)

Moje drogie Dziewczyny, ten przepis dedykuję Wam – tym bardziej, że z powodu różnych logistycznych zawirowań nie udało nam się spotkać na naszą herbatkę ani w tym, ani nawet w zeszłym tygodniu... A dla Was wszystkich, którzy trafiliście na ten wpis mam piękną, bardzo „pomarańczową” piosenkę Tadeusza  Woźniaka, którą z pewnością znacie, a która szumi mi w głowie od kilku dni, czyli odkąd śpiewałam ją ostatnio na całe gardło w baaaaardzo wesołej atmosferze:)



Herbata zimowa, dla 4 osób:

1 l gorącej czarnej herbaty dobrej jakości i gotowej do wypicia (nie esencji!)
2 pomarańcze
2 jabłka
12 suszonych goździków
120 ml syropu malinowego

Pomarańcze pokroić na plasterki lub pół-plasterki, koniecznie prostopadle do ich „osi”, tak, by miały ładny wygląd. Usunąć pestki. Jabłka pokroić w pół-plasterki, usunąwszy gniazda nasienne. Przygotować 4 szklanki, do każdej wlać po 30 ml soku, następnie ostrożnie zalać herbatą do trochę ponad ¾ wysokości naczynia, tak, by herbata nie zmieszała się z sokiem, a podział między nimi był wyraźny. Do każdej szklanki wsypać 3 goździki i włożyć kilka kawałków pomarańczy i jabłka. Podawać z długiiiiimi łyżeczkami, koniecznie na spodeczkach, na które Wasi goście będą odkładać goździki i skórki po starannie wyjedzonych pomarańczach;) Do herbaty świetnie pasują imbirowe lub cynamonowe ciasteczka – jeśli je macie, koniecznie postawcie na stole!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...